Tomasz Witkowski
W obronie rozumu - blogHistoria pewnej prowokacji...O mnieZakazana psychologia
Lapidarium
Księga gościEnglish version
Lapidarium

Lapidarium to miejsce w muzeum, w którym gromadzi się fragmenty wykopalisk pojedyncze przedmioty lub odłamki nieistniejących całości. Najczęściej nie ma pomiędzy nimi żadnego związku, poza tym, że pochodzą z przeszłości, są jej świadectwem. A jednak przebywając w lapidarium, czasami jakiś przedmiot – niezwykle osobisty lub nabierający nowego znaczenia poprzez fakt oderwania od większej całości – budzi w nas głęboką refleksję lub niezwykłe uczucie bliskości wobec jego twórcy lub użytkownika.

Moje lapidarium składa się z myśli odnalezionych przypadkiem, przy okazji lektury. Zebrane tutaj fragmenty nie są aforyzmami, najczęściej są refleksjami, obrazami, skojarzeniami, które gromadzę i chcę zatrzymać na dłużej...

* * * 

 Pamiętam, że jak w szkole ślęczałem po laboratoriach biologicznych, patrosząc żaby - ukrzyżowane do góry brzuchem za pomocą szpilek, niby małe zielone Chrystusiki - pamiętam, że raz, kiedym tam siedział, spokojnie pochylony nad bebechami, wszedł chłopiec do posług i powiedział woźnemu: "Może mi pan dać klucz od Absolutu?" I wyobraźcie sobie, że woźny najspokojniej wsadził rękę do kieszeni spodni, wyłowił mały kluczyk Yale i dal mu go bez słowa. Co za gest! 

Aldous Huxley

- Zapytałam raz tatusia, jak się czuje, kiedy musi tak być ciągle sam i rozmawiać ze sobą samym? A on mi odpowiedział po prostu... że cieszy się, że może sobie porozmawiać z inteligentnym człowiekiem.

Bohumil Hrabal 

Act as if the future of the universe depends on what you do, while laughing at yourself for thinking that your actions make any difference.

Buddhists advise

Wszystko kończy się tym, że większość moich znajomych pracuje ciężej niż powinni, po to, żeby zarobić więcej pieniędzy, niż im naprawdę potrzeba, żeby kupować rzeczy, których naprawdę nie potrzebują, po to, żeby zaimponować ludziom, których tak naprawdę nie lubią.

Amos Oz

(...) ale najbardziej frapujący przykład, który przychodzi mi do głowy, dotyczy pułapki na małpy zakładanej w Indiach Południowych. Pułapka składa się z wydrążonego orzecha kokosowego przymocowanego łańcuchem do pala. Wewnątrz skorupy jest trochę ryżu, który można wyjąć przez niewielki otwór. Otwór jest na tyle duży, żeby weszła przez niego łapa małpy, ale za mały, żeby przecisnąć z powrotem pięść zaciśniętą na ryżu. Małpa sięga do środka i znajduje się w pułapce wyłącznie na skutek niezdolności do przewartościowania: nie widzi, że wolność bez ryżu jest cenniejsza niż ryż w niewoli. Tymczasem wieśniacy są coraz bliżej...

R. M. Pirsig

Osobiście mnie nie dziwi, że mózg jest takim strasznie mądrym i skomplikowanym urządzeniem, martwię się raczej, że właściciele tak mądrych i skomplikowanych urządzeń tak głupio się zachowują.

Stanisław Lem

- Nie spodoba się to wam - zauważyła Głęboka Myśl.
- Powiedz nam.
- No dobrze - powiedziała Głęboka Myśl - Odpowiedź na Wielkie Pytanie...
- Tak...!
- Dotyczące życia, Wszechświata i Wszystkiego - powiedziała Głęboka Myśl.
- Tak...!
- Brzmi... - Głęboka Myśl przerwała.
- Tak...!
- Brzmi...
- Brzmi...!!!....?
- Czterdzieści dwa - powiedziała Głęboka Myśl z nieskończoną godnością i spokojem.

Douglas Adams

Czy ktoś zna stan ducha zwany Tupac Amaru? Polega on na tym, że duszę i ciało ogarniają w jednej chwili dwa rozbieżne pragnienia: chęć aby zrobić jedną rzecz, a zarazem inną całkiem przeciwną, na przykład żeby pójść w prawo i jednocześnie w lewo.

Julio Cortazar 

Na początku nie istniało słowo, nie istniał uczynek ani żaden głupi wąż. na początku było "dlaczego?" Dlaczego zerwała jabłko? Czy się nudziła? Czy była wścibska? Czy jej zapłacono? Czy Adam podniósł ją, by po nie sięgnęła? Jeśli nie on, to kto to zrobił?

John le Carre

Uprzytomniłem sobie, że pewnego dnia nasze dzieci będą oglądać te wszystkie zdjęcia ze zdumieniem, przekonane, że ich rodzice wiedli gładkie, uporządkowane, ustabilizowane - tak - jak - na - zdjęciu życie, że wstawali wcześnie rano, aby kroczyć dumnie chodnikami życia i nigdy nie będą nawet podejrzewać łachmaniarskiego szaleństwa i burzliwości naszych faktycznych żywotów, naszej faktycznej nocy, tego piekła, bezsensownej koszmarnej drogi. A wszystko to w pustce bez końca i bez początku. Żałosne przejawy ignorancji.

Jack Kerouac

 Zamieszkałem w lesie, albowiem chciałem żyć świadomie, stawiać czoło wyłącznie najbardziej ważkim kwestiom, przekonać się, czy potrafię przyswoić sobie to, czego może mnie nauczyć życie, abym w godzinie śmierci nie odkrył, że nie żyłem. Nie chciałem prowadzić życia, które nim nie jest, wszak życie to taki skarb; nie chciałem też rezygnować z niczego, chyba że było to absolutnie konieczne. Pragnąłem żyć pełnią życia i wyssać z niego całą kwintesencję, żyć tak śmiało i po spartańsku, aby wykorzenić wszystko, co nie jest życiem, aby zbierać bogaty plon i dosięgać sedna, aby zapędzić życie w kozi róg i uprościć je do najskromniejszych potrzeb. A gdy okaże się podłe, cóż, wówczas wyssać z niego całą prawdziwą nikczemność i pokazać ją światu; gdy zaś okaże się wzniosłe, poznać je z doświadczenia, aby móc zdać z niego uczciwą relacje w następnej wędrówce.

Henry David Thoreau




W obronie rozumu - blogHistoria pewnej prowokacji...O mnieZakazana psychologiaLapidariumKsięga gościEnglish version