 | | | Dziękuję za odwiedzenie moich stron oraz dokonanie wpisu w Księdze Gości. Jeśli to możliwe, będę wdzięczny za podpisywanie swoich poglądów imieniem i nazwiskiem, tak, jak uczyniła to część moich gości. Prośba nie dotyczy tych osób, które w tym miejscu przekazują informacje, mogące im osobiście zaszkodzić. Z góry dziękuję,
Tomasz Witkowski
|
Chcialbym jeszcze dodac kilka uwag do mojego ostatniego komentarza.
Problemy o ktorych napisal Pan w swojej ksiazce mozna by zaliczyc do bardziej ogolnych problemow, nie psychologii, ale kultury, spoleczenstwa, systemu wartosci.
Problemu utraty fundamentalnych wartosci i systemu oceny.
Problemu blichtru, zmiennych mod, falszywych prorokow (rowniez pseudo-naukowych).
Problemu "demokracji", w ktorej prawda nie jest bezwzgledna, ale "przeglosowana" przez wiekszosc
(zwykle bardzo niedouczonych ale pelnych opinii) ludzi ....
Po wielkich zmianach systemowych w Polsce, gdzie po dlugim okresie narzuconego nam dogmatycznego swiatopogladu
naukowo-materialistycznego nie ma wlasciwie zadnych autorytatywnych systemow spojrzenia na Swiat - powstala proznia. Zostala ona blyskawicznie wypelniona przez mieszanine wszelkich mozliwych pogladow, filozofii, "wyjasnien".
To znamienne, ze jedyne uczelnie, ktore nie daly sie omamic pseudo-psychologia, to szkoly Katolickie - oczywiscie jest to dowod powyzszego stwierdzenia, ze tam spojrzenia na czlowieka, psychike, i metody interpretacji nie sa arbitralne i podlegajace zmiennym modom, ale sa zakorznione w systemie wartosci Chrzescijanskich i nauce kosciola.
Nie jest to jedyne mozliwe spojrzenie, ale z pewnoscia nie oparte na blichtrze, pluralizmie wartosci i braku fundamentow swiatopogladowych. |
|
Sznowny Panie Tomaszu,
Szczerze dziekuje za "Zakazana Psychologie" (przeczytalem cala bardzo uwaznie).
Poruszyl Pan w swojej ksiazce bardzo wiele istotnych problemow. Moja uwage natychmiast przykula krytyka Freuda.
Kiedys ok. 1973 roku, jako kilkunastoletni uczen liceum czytalem Freuda w Bibliotece Ossolinskich we Wroclawiu.
Nie moglem sie nadziwic, ze takie idiotyzmy zyskaly range "wielkich odkryc o psychice czlowieka" ....
Wchodzenie po schodach - seks, kij od miotly - seks, i wciaz o tej mamusi ... co za absurdy, choc sam Freud musial napewno miec wlasnie takie, istotne problemy psychologiczne.
Znam rowniez dobrze cala sprawe Alana Sokala (czytalem oryginalny artykul i potem jego ksiazke, jestem fizykiem teoretykiem i mam nieodparta odraze do Francuskiego post-modernizmu, i zreszta nie tylko Francuskiego). - To przetoczylo sie do architektury (dekonstruktywizm ...arghhh!)
Bardzo mi Pan zaimponowal niezwykle rzetelna bibliografia i trafiajacymi w sedno odnosnikami - czesto na tej podstawie oceniam jakosc badan i znajomosci "tla" spraw. Konstrukcja logiczna i pelnosc argumentow sa swietne.
Jest moze kilka uwag lub zdan, z ktorymi nie moge sie zgodzic - ale to drobiazg w porownaniu z cala znakomita reszta.
Chetnie prorozmawialbym z Panem osobiscie na te i wiele innych tematow, ale mieszkam w Singapurze i nie wiem czy to kiedys bedzie mozliwe.
A na koniec przesylam nowa referencje dodatkowa do pierwszego rozdzialu ksiazki:
"Why Most Published Research Findings Are False"
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1182327/?tool=pubmed
Z wyrazami szacunku,
Marek Michalewicz, PhD |
|
Witam
Przeczytałem Pańską "Zakazaną psychologię" - chylę czoła przed porządną faktografią i dogłębną dokumentacją, choć nie zgadzam się z tak krytyczną oceną psychoterapii w ogóle.
Ale piszę trochę w innej sprawie, jestem redaktorem serwisu Wyborcza.biz i przymierzam sie do artykułu o rynku usług psychologicznych w Polsce. Z biznesowej strony. Okazuje się, że brak uregulowań zawodu psychologa w Polsce stworzył jakąś czarną dziurę informacyjną. Nie sposób znaleźć nigdzie żadnych szacunków na temat liczby osób oferujących psychoterapię w Polsce. To 5, 10, 25 tys.? Może Pan wykonywał jakieś szacunki lub może mi podsunąć materiały na ten temat? Ministerstwo Zdrowia nic nie wie, PTP nie prowadzi statystyk. Trochę mnie to przeraża, jednak to zawód zaufania publicznego, powiązany ze zdrowiem. Jak Ministerstwo pisze nowy projekt ustawy bez tak podstawowej informacji? Może i chce mi Pan jakoś pomóc?
Pozdrawiam
Michał Zieliński |
|
wczoraj zupełnym przypadkiem trafiła mi w ręce książka 'Zakazana psychologia', a że od lat interesuję się psychologią, nie omieszkałam jej przejrzeć i... utknęłam na dobrą godzinę w empiku, bo jako pożeraczka książek muszę je selekcjonować, zanim kupię, a tę chyba kupię.
nie zgadzam się z przedmówcą, że tytuł jest komercyjny, w moim odczuciu wręcz przeciwnie - budzi nieprzyjazne konotacje, i nie sięgnęłabym po nią, gdyby nie słowo 'psychologia', dla mnie zawsze magnes. akurat tytuł jest słaby. gdyby rzeczywiście chodziło o marketing, to tytuł mógłby brzmieć np."NLP i inne sztuczki" tudzież "w szponach taniej psychologii'. To mi ad hoc przyszło do głowy, można by wymyślić coś zgrabniejszego. Ale to nieistotne. treść jest godna wielkiej uwagi, zwłaszcza dla osób takich jak ja - poruszających w świecie psychologii intuicyjnie, czasem po omacku. ale właśnie intuicja kazała mi szerokim łukiem omijać NLP. tak samo ustawienia Hellingera, mimo że kilka moich kolezanek brało w nich udział, i były "pod wrażeniem" (ale co to znaczy? co z tego wynika?) dlatego bardzo się ucieszyłam, znajdując poparcie naukowe dla moich wniosków i przypuszczeń:))
uśmiechnęłam się, czytając fragment o terapiach pt. ja, alkoholik... mimo że nie pije od lat. sama już dawno irytowałam się takim przedmiotowym i oszukańczym traktowaniem ludzi poddających się terapii, czy pseudoterapii.
Pozdrawiam bardzo serdecznie
Małgorzata Górna |
|
Przeczytałem pana książkę (fragmenty)Psychologia Zak.... i muszę przyznać że jest dla mnie wartościową analizą.Jednak kto ocenia będzie też oceniany. I tak też było, że w trakcie czytania zacząłem zastanawiać się nad pana intencjami i ich czystością.Już sam tytuł rodzi wątpliwości, bo dlaczego ZAKAZANA. Treść książki ani fakty nie uprawniają do użycia tego słowa. Mocne podejrzenie że użył go pan tylko po to aby zwiększyć szansę że ktoś sięgnie po tę książkę (mały hokus pokus dokładnie jak w NLP ). Pierwszy minus dla pana. Sam ma pan w sobie intencje o które oskarża pan swoich czarnych bohaterów.
Co do Freuda od dawna przeczuwałem że jest szkodliwym szarlatanem, lecz gdy szukałem potwierdzenia u innych (w tym psychologów) nie znajdowałem go.Tak więc pana książka pomaga pozbyć się wielu złudzeń.
Nie zgadzam się natomiast że brak teoretycznej podbudowy czy dokładnego sformułowania celu przekreśla metodę terapeutyczną. Sam korzystałem z Gestalt i czuję że mi pomogła. Również korzystałem z Hellingera (Otto Brink)i było to dla mnie wartościowe doświadczenie.
Uważam że psychoterapeuci trochę jednak pomagają choć rzeczywiście trzeba być bardzo ostrożnym przy ich wyborze.Uważam że szerokim łukiem to omijać należy psychiatrów z ich farmakologią i bezdusznością (nie znalazłem w pana książce analizy tego problemu, a pozytywne raczej wzmianki o farmakologi każą mi myśleć że w tym zagadnieniu się pan raczej nie orientuje).Cmentarz ofiar szpitali psychiatrycznych i psychiatrii w ogóle jest znacznie większy niż cmentarz psychoanalizy.
Czytając pana książkę odczułem brak poparcia przytaczanych faktów datą. Np. dziennikarka odnajduje 'człowieka wilka'...kiedy? który rok? Czy to fakty czy to plotki tylko?
P P
|
|
Witam,
Dla jednego z tygodników ogólnopolskich przygotowuję materiał o psychobiznesie. Myślę, że Pana wiedza i zainteresowania naukowo-badawcze stanowią dobrą bazę dla ciekawego i treściwego wywiadu. Jeśli jest Pan zainteresowany proszę o jak najszybszy kontakt, udzielę bliższych informacji.
Z pozdrowieniami,
Łukasz Długowski |
|
Witam!
Chciałbym zaprosić Pana do napisania tekstu w czasopiśmie Tematy z Szewskiej w tomie dotyczącym SKANDALU.
W tym kontekście chcielibyśmy, aby przedstawił Pan na naszych łamach kontekst skandalu jaki wywołał Pan swoją publikacją na łamach czasopisma "Charaktery" i jego dalszymi konsekwencjami.
Teksty przyjmujemy do końca 2010 r.
Czy jest Pan zainteresowany naszą propozycją?
Prosimy o odpowiedź
Pozdrawiam w imieniu redakcji
Łukasz Michoń
|
|
W oparciu o zamieszczoną informację wpisuję się w księdze gości i proszę o kontakt. Z przyjemnością pomogę naświetlić kilka nurtujących mnie kwestii (zarówno w psychologii, jak i tzw. świecie akademickim).
Pozdrawiam |
|
W ksiazce: psychomanipulacje widze juz na samym poczatku fundamentalny blad: "sportowcow zapytano" co by zrobili gdyby byl srodek...<br />
1 rzecz: ZAPYTANIE ani ODPOWIEDZ kogos nie moze byc brana jako WYNIK BADANIA<br />
<br />
zrazilo mnie to bledne zalozenie, licza sie AKCJE ludzi a nie to co oni odpowiadaja - liczy sie tylko to co czynia [!]<br />
<br />
<br />
------------------------------------------------<br />
<br />
Poza koncepcj¹ autohandicapu powsta³o wiele innych<br />
koncepcji wyjaniaj¹cych meandry zachowania cz³owieka<br />
w d¹¿eniu do zaspokojenia w³asnego, nienasyconego potwora<br />
samooceny. O jego ¿ar³ocznoci doskonale mo¿e za-<br />
wiadczyæ postawa grupy sportowców:<br />
W 1995 r. zapytano ekipê 198 amerykañskich potencjalnych<br />
olimpijczyków, czy siêgnêliby po doping, gdyby mieli<br />
gwarancje, ¿e nie zostan¹ z³apani i przez piêæ lat bêd¹ wygrywa<br />
æ, tyle ¿e potem umr¹ ze wzglêdu na skutki uboczne<br />
przyjmowanych rodków. I ponad po³owa odpowiedzia³a, ¿e<br />
zdecydowa³aby siê na doping!1<br />
Ta pozornie przera¿aj¹ca deklaracja jest zrozumia³a,<br />
kiedy przeanalizujemy wiêcej wyników badañ wskazuj¹-<br />
cych, ¿e samoocena mo¿e byæ czym cenniejszym nawet<br />
ni¿ ¿ycie jednostki. Te frapuj¹ce badania wykraczaj¹ jednak<br />
¿e poza ramy tej ksi¹¿ki.2<br />
<br />
------------------------------------ |
|
Przeczytałem wiele książek popularyzujących najnowsze osiągnięcia psychologii, w tym o NLP. Dopiero Pana "Zakazana psychologia" ukazała jak ostrożnie należy przyjmować wszelkie nowe, rzekomo rewelacyjne, odkrycia z tej dziedziny. W szczególności dotyczy to ich aplikacji - w formie doskonalenia czy terapii. Dziękuję i zarazem gratuluję odwagi zaatakowania silnego, jak widać, psycho-biznesowego lobby.
Życzę wytrwałości w prowadzonej walce o przestrzeganie zasad etyki w nauce. Wiele jest bowiem do naprawienia w tej materii, w szczególności jeśli chodzi o historię. Jawny koniunkturalizm, a nawet służalczość, wielu wybitnych historyków, budzi niesmak. Najlepszym tego przykładem jest przemilczanie, a właściwie zafałszowanie właściwych przyczyn wybuchu II wojny światowej. |
|
| |
| |
|  |  |
|